Dziecko z mamą na wakacjach na wsi. Mama mówi:

-Spórz, córeczko,te owieczki mają dzwonki!
-Realmusic???
W restauracji facet zamawia pączki.
-Za te pączki, całuje panią w rączki.
Zamawia ciasteczka.
-Za te ciasteczka, całuje panią w usteczka.
Odzywa się facet z sąsiedniego stolika:
-Panie! Zamów pan wreszcie zupe!
Dzwoni blondynka do chłopaka:
-Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć!
- A co powinno wyjść według rysunku na pudełku?-pyta chłopak.
-Wygląda na to, że tygrys.
Chłopak obiecuje przyjechać. Pół godziny później, blondynka wpuszcza go do mieszkania, prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku leżą porozsypywane puzzle. Chłopak przygląda się kawałkom, po czynm odwraca się i mówi:
-Kochanie, po pierwsze, nie wydaje mi się, żebyśmy mogli ułożyć z tych kawałków co kolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie, zrelaksuj się, napijemy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać te wszystkie płatki kukurydziane spowrotem do pudełka.
Egzamin z zoologii. Profesor wskazuje na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka, i pyta studenta:
- Co to za ptak
-Nie wiem- mówi student.
-Jak się pan nazywa?-pyta profesor sięgając po notes.
-Niech pan sam zgadnie- odpowiada student podciągając nogawki.
Dyrektor cyrku dał do gazety ogłoszenie:
"Poszukujemy odwaznego męzczyzny, który z masztu o wysokości 15 m. wyskoczy z zawiązanymi oczami do szklanki. Nie musi umieć nurkować, szklanka będzie pusta."
Psycholog do pacjenta:
-Muszę pana zmartwić, Pan nie ma kompleksów. Pan naprawdę jest głupi.
Podczas próby orkiestry z trąbką, solista (trąbka) cały czas ciągle się mylił i fałszował. Chcąc zrzucić z siebie wine powiedział:
-Panie dyrygencie!, orkiestra gra tak głośno, że siebie nie słyszę!
Na to dyrygent:
-W takim razie, szczęściarz z pana!
Potencjalny nabywca ogląda dom i podsumowuje:
-Ładny,ale czy okolica cicha?
-Jasne! W tym roku okradziono 5 domów i zamordowano trzech przechodniów, a nikt niczego nie usłyszał!
Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. Wrzuca monetę, czeka aż szklanka napełni się wodą, wypija, wrzuca monetę i tak bez końca. Ludzie stojący za nią w kolejce niecierpliwią się.
-Niech się pani pospieszy!
-Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam!
Z dzienniczków uczniowskich:
-Mateusz lezy pod ławką na lekcji przyrody, udając kobietę podczas rodzenia, wydając bardzo realistyczne odgłosy.
-Zamkną w łazience (męskiej) panią szatniarkę i żąda okupu.
-Cieszy się ze dostaje coraz więcej uwag.
-Cieszy się, bo kolega się cieszy ze dostaje więcej uwag.
-Panie doktorze, mam depresję!
-Wie pan, najskuteczniejszym lekiem na depresję jes zanurzyś się po uszy w robocie.
-Ale ja beton mieszam...
Do Urzędu stanu cywilnego przychodzi indianin i mówi:
-Chciałbym zmienić nazwisko.
-A jak się pan nazywa???
-Waleczny Orzeł Spadający z nieba na Wrogów Uderzając Ich z Nienacka.
-A jak chce się pan nazywać?
-Jebudu.
Pijak,przechodząc nocą przez cmentarz, wpadł do świeżo wykopanego grobu. Ułożył się wygodnie i usnął. Rano przybylna miejsce wezwany przez kogoś policjant.Stanął nad grobem i zaczął przyglądać się śpiącemu,który zmarzł i prubował się okryć się kurtką. W końcu polisjant pyta:
-Zimno? To pocoś się rozkopywał?
